Skąd wzięły się hafty z Kalocsy i Matyó – dwa oblicza węgierskiej tradycji
Hafty z Kalocsy i Matyó należą do najbardziej rozpoznawalnych symboli tradycyjnych strojów węgierskich. Kolorowe kwiaty, gęsto wypełnione wzory i misterna robota igłą sprawiły, że dziś są one obecne nie tylko na ludowych bluzkach i fartuchach, lecz także na współczesnej modzie, pamiątkach, a nawet w designie wnętrz. Mimo że obie tradycje haftu wyrastają z tego samego, węgierskiego gruntu, reprezentują zupełnie różne style i podejścia do zdobienia tkanin.
Kalocsa to region w środkowych Węgrzech, słynący z białych, a później niezwykle barwnych haftów kwiatowych. Matyó to natomiast obszar wokół miejscowości Mezőkövesd, Bogács i Tard, gdzie rozwinął się charakterystyczny, gęsty, wielobarwny haft z dominującym motywem dużej róży, zwanej matyó rózsa. Obydwie tradycje zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego Węgier, a haft Matyó trafił również na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.
Żeby zrozumieć fenomen tradycyjnych strojów węgierskich i ich zdobień, trzeba spojrzeć zarówno na kontekst historyczny, jak i na praktykę – na to, jak konkretnie szyto i haftowano koszule, spódnice czy fartuchy, jak dobierano kolory i co symbolizowały poszczególne motywy. Dopiero wtedy hafty z Kalocsy i Matyó przestają być jedynie „ładnym wzorkiem”, a stają się językiem opowieści o tożsamości, statusie i codziennym życiu lokalnych społeczności.

Stroje ludowe z Kalocsy – biel, kolor i lekkość
Charakterystyczne elementy ubioru z Kalocsy
Tradycyjne stroje z Kalocsy wyróżniają się lekkością, bogatymi haftami i zamiłowaniem do jasnych tkanin. W porównaniu z innymi regionami Węgier są bardziej „świetliste” – dominuje biel, którą przełamują intensywne kolory kwiatów. Komplet kobiecego stroju często składał się z kilku warstw, ale mimo to wyglądał zwiewnie.
Podstawowe elementy kobiecego stroju z Kalocsy to:
- Biała koszula (bluzka) z obszernymi rękawami, często bufiastymi, bogato haftowana na rękawach, przy dekolcie i na ramionach.
- Spódnica – zazwyczaj mocno marszczona, obszerna, z kilkoma halkami pod spodem, aby uzyskać objętość. Na spódnicach również pojawiał się haft, choć zwykle skromniejszy niż na koszuli.
- Fartuch – bardzo istotny element, dekoracyjny, często najbardziej bogato haftowany, kontrastujący ze spódnicą.
- Kamizelka lub gorset – w niektórych odmianach stroju noszone na koszuli, również ozdobione haftem lub innymi technikami zdobniczymi.
- Chusta lub czepek – nakrycie głowy zależało od wieku i stanu cywilnego; zamężne kobiety nosiły inne formy nakrycia głowy niż panny.
Wersja męska stroju z Kalocsy jest skromniejsza w zdobieniach, ale nadal widocznie nawiązuje do lokalnej tradycji. Składa się przede wszystkim z białej, szerokiej koszuli, szerokich lnianych spodni, kamizelki oraz kapelusza. Hafty pojawiają się głównie na mankietach, kołnierzu oraz przy zapięciu koszuli – subtelniej niż w strojach kobiecych, lecz w tym samym, rozpoznawalnym stylu.
Rozwój stylu haftów z Kalocsy – od bieli do feerii barw
Wczesne hafty kaloczańskie były przede wszystkim białe na białym. Używano białej nici na białej tkaninie, tworząc subtelne reliefowe wzory. Taka technika wymagała ogromnej precyzji – efekt był widoczny dopiero z bliska, a gra światła i cienia podkreślała finezję ściegów. Z czasem jednak do białych haftów zaczęły przenikać delikatne kolory, aż w końcu na początku XX wieku styl zdecydowanie przesunął się w stronę haftu pełnokolorowego.
Współczesny haft z Kalocsy kojarzy się głównie z intensywną paletą barw. Na białym lub jasnym tle pojawiają się czerwienie, żółcie, zielenie, błękity i fiolety. Kompozycja jest przemyślana – kwiaty układają się w girlandy, bukiety lub symetryczne układy na fartuchach i koszulach. Nowy, kolorowy styl rozwinął się wraz ze wzrostem popularności miejskiej mody oraz napływem kolorowych nici z fabryk tekstylnych.
Z praktycznego punktu widzenia oznaczało to zmianę techniki i sposobu pracy. Haft bielony wymagał doskonałego panowania nad reliefem, haft barwny – świetnego wyczucia kompozycji i koloru. W obu przypadkach haft z Kalocsy zachował jednak lekkość i pewną „powietrzność”: przestrzenie między motywami są wyraźnie widoczne, tło gra tak samo ważną rolę jak same kwiaty.
Co wyróżnia krój i proporcje stroju kaloczańskiego
Tradycyjny strój z Kalocsy nie był przypadkowym zestawem elementów – krój i proporcje pełniły ważną funkcję estetyczną. Koszule miały często raglanowy krój rękawów lub były wszywane w prostokątne karczki, co pozwalało na swobodne rozmieszczenie haftu na ramionach i rękawach. Rękawy zbierano w mankiet, który także dekorowano, tworząc dekoracyjne „ramy” dla korpusu.
Spódnice były mocno marszczone w pasie, tworząc wrażenie dużej objętości. Ten element był nie tylko kwestią mody, ale też praktycznym sposobem na wykorzystanie wąskich pasów tkaniny. Do spódnicy doszywano pas (często dodatkowo zdobiony) i dopiero do niego przymarszczano całość. Fartuch z kolei nie był zwykłą ochroną przed zabrudzeniem – jego szerokość i długość wpływały na optyczne proporcje sylwetki, dlatego też był starannie dobierany i zdobiony.
Ciekawym detalem bywały szwy konstrukcyjne ukryte pod haftem. Haft pełnił więc nie tylko funkcję ozdobną, ale też maskującą – przykrywał łączenia tkanin, wzmocnienia przy ramionach czy plisy przy kołnierzu. To praktyczne rozwiązanie można z powodzeniem wykorzystać również przy współczesnym szyciu inspirowanym Kalocsy: miejsca narażone na przetarcia wzmacnia się szwami i podszyciami, a następnie pokrywa haftem.
Stroje Matyó – gęsto haftowana feeria barw
Komplet stroju Matyó: od koszuli po wielowarstwowe spódnice
Strój ludowy Matyó, zwłaszcza w swojej odświętnej wersji, jest jednym z najbardziej spektakularnych ubiorów w Europie Środkowej. W przeciwieństwie do lekkiej bieli Kalocsy, tutaj dominuje gęstość, kontrast i bogactwo. Haft pokrywa duże powierzchnie tkaniny tak szczelnie, że momentami niemal nie widać bazowego materiału.
Dla kobiet typowy strój Matyó obejmował:
- Białą koszulę z obszernymi rękawami, jednak haftowane partie były często znacznie większe niż w Kalocsy – całe rękawy i karczek mogły być pokryte wzorami.
- Spódnice noszone warstwowo, wykonane z ciemniejszych tkanin (granat, czerń, głęboka czerwień), na których haftował kolorowe motywy.
- Fartuch, zwykle w kontrastującym kolorze, z gęstym haftem w dolnej części, tworzący swoistą „ramę” dla stroju.
- Kamizelkę lub gorset – haftowane równie bogato jak fartuch, czasem z dodatkiem koralików czy cekinów.
- Ozdoby głowy – od skromniejszych chust po bogato zdobione czepce i nakrycia głowy na wielkie uroczystości.
Strój męski Matyó, choć skromniejszy w haftach, także korzystał z charakterystycznych wzorów. Haft pojawiał się na mankietach, kołnierzu, czasem na piersi. Kamizelki i kaftany ozdabiano aplikacjami, haftem i guzami. Ważnym elementem był również kapelusz, nierzadko zdobiony wstążkami i piórami.
Matyó rózsa – serce haftu Matyó
Najbardziej rozpoznawalnym motywem haftu Matyó jest duża, pełna róża – matyó rózsa. Jej forma bywa stylizowana, ale kilka cech pojawia się niemal zawsze: okrągły, pełny kształt, wyraźnie zarysowane płatki, mocny kontur tworzony przez gęste przeszycia oraz intensywny kolor – zazwyczaj czerwień w różnych odcieniach, zestawiona z zielenią i ciemnym tłem.
Obok róży stosuje się inne motywy roślinne i kwiatowe:
- tulipany i pąki kwiatów,
- liście o zawiniętych kształtach,
- fantazyjne kwiaty o wielu warstwach płatków,
- winorośle i wijące się łodyżki.
Charakterystyczne jest także silne zagęszczenie motywów. Pomiędzy dużymi kwiatami nie ma wiele pustej przestrzeni – wypełniają ją mniejsze kwiatki, listki i elementy łączące. Dzięki temu wzór jest jednolity i tworzy kolorową „plamę”, która z daleka przyciąga wzrok. Na ciemnym tle (granat, czerń) efekt jest jeszcze silniejszy, dlatego odświętne stroje Matyó robią tak spektakularne wrażenie.
Ciężar i konstrukcja – praktyczne aspekty ubioru Matyó
Tak gęsty haft ma swoją cenę: ciężar stroju. W odświętnych kompletach spódnice i fartuchy obszyte dużymi polami haftu były naprawdę ciężkie. Do tego dochodziły warstwy halek, często usztywnianych, aby zachować odpowiedni kształt. Noszenie pełnego stroju przez cały dzień, zwłaszcza podczas świąt czy wesel, wymagało przyzwyczajenia i dobrej kondycji.
Konstrukcja stroju musiała temu sprostać. Szwy wzmacniano, stosowano grubsze nici do łączeń, a miejsca szczególnie obciążone (pas, biodra) szyto tak, aby rozkładać ciężar jak najbardziej równomiernie. Wartym naśladowania rozwiązaniem, przydatnym także przy współczesnym szyciu inspirowanym Matyó, jest stosowanie:
- solidnych pasów i karczków do mocowania haftowanych części,
- dodatkowych podszyć pod dużymi polami haftu – np. drugiej, cienkiej tkaniny, która przejmuje część obciążenia,
- rozmieszczenia haftu tak, by newralgiczne miejsca (np. linia talii) były wzmocnione tkaniną bez nadmiernego przeciążania jej ściegami.
Ten aspekt konstrukcyjny bywa pomijany, gdy przenosi się haft Matyó na nowoczesne ubrania. W efekcie koszulki czy sukienki z maszynowym haftem potrafią się deformować po kilku praniach. W tradycyjnym rzemiośle rozwiązania techniczne były integralną częścią całego projektu stroju.

Motywy i kolorystyka – jak „czytać” hafty z Kalocsy i Matyó
Typowe motywy w haftach z Kalocsy
Hafty z Kalocsy bazują przede wszystkim na motywach kwiatowych, ale ich styl różni się od Matyó. Są lżejsze, bardziej „oddychające”, a przestrzenie między motywami grają ważną rolę. Wśród najczęściej spotykanych elementów pojawiają się:
- róże – mniejsze niż w Matyó, często stylizowane, wkomponowane w girlandy,
- tulipany – zarówno proste, jak i wielopłatkowe,
- goździki – o charakterystycznie „poszarpanych” płatkach,
- bratki – o miękkich, zaokrąglonych kształtach,
- liście i gałązki – delikatne, często stanowiące tło dla kwiatów.
Do tego dochodzą małe wypełnienia: kropeczki, miniaturowe listki i pączki. Hafty z Kalocsy mogą przyjmować formę wąskich bordiur (np. na brzegu rękawa), skupionych bukietów (na środku fartucha) lub rozciągniętych kompozycji wzdłuż dekoltu. Ściegi są najczęściej dość gładkie, wypełniające, bez dużego reliefu, co podkreśla efekt lekkości.
Motywy w haftach Matyó – gęsta symbolika
W haftach Matyó centralną rolę odgrywa wspomniana już matyó rózsa, ale nie jest to jedyny motyw. Z repertuaru roślinnego korzysta się równie chętnie jak w Kalocsy, jednak różnica kryje się w charakterze kompozycji. Motywy są większe, silniej zarysowane, a ich układ zdecydowanie gęstszy.
Oprócz kwiatów pojawiają się także:
- stylizowane serca i kształty przypominające serca,
- motywy przypominające owoce lub pąki,
- Kalocsa – kolor gra z bielą, dużo prześwitów tła, harmonijne przejścia między odcieniami tego samego koloru (np. trzy tony czerwieni w jednym kwiecie).
- Matyó – kolor walczy z tłem, plamy barwne są większe, kontrasty mocniejsze, a przejścia między kolorami bywają bardziej gwałtowne.
- W Kalocsy częściej stosuje się pastelowe odmiany barw obok wersji nasyconych, w Matyó dominuje pełna, „mocna” paleta.
- róża – miłość, siła uczuć, czasem także płodność i kobiecość,
- tulipan – odrodzenie, wiosna, uroda; w niektórych interpretacjach także ochrona domowego ogniska,
- goździk – wytrwałość, stałość, uczucie „na dobre i na złe”,
- liście i pnącza – życie, wzrost, ciągłość rodu.
- płaskie ściegi wypełniające (satin stitch) – nimi wypełnia się płatki kwiatów i liście, pilnując, by nitki układały się równolegle i gładko,
- ściegi konturowe – np. sznureczkowe lub stębnówkowe, którymi obrysowuje się motyw,
- elementy dziurkowania – ażurowe „okienka” wewnątrz liści czy płatków, wycinane i obrzucane nicią.
- gęsty haft płaski, układany pod różnymi kątami, aby budować światło i cień w jednym płatku,
- ściegi sznureczkowe i łańcuszkowe – do podkreślania konturów i oddzielania kolorów,
- drobne ściegi wypełniające jako tło między głównymi motywami, szczególnie tam, gdzie nie chciano zostawiać „pustych” przestrzeni.
- kalkowanie – wzór rysuje się na kalce lub cienkim papierze, a następnie odciska na tkaninie za pomocą specjalnych kredek lub farbek znikających w praniu,
- dziurkowanie i „pylone” – kontury wzoru nakłuwa się gęsto igłą, kładzie na tkaninie i przeciera mieszanką kredy lub pigmentu; proszek przechodzi przez otworki i zostawia ślad,
- odręczne rysowanie – bardziej doświadczone hafciarki szkicują motywy bezpośrednio na materiale.
- wybrać jeden wyrazisty motyw (np. matyó rózsa) i powtórzyć go rytmicznie na spódnicy,
- użyć tylko fragmentu kompozycji kaloczańskiej – np. pół girlandy kwiatów na jednym ramieniu bluzki,
- połączyć tradycyjną paletę kolorów z nowoczesnym krojem (oversize’owa koszula, prosta bomberka, minimalistyczna sukienka).
- odpowiednio dobrać skalę motywu do tkaniny – na cienkiej bawełnianej dzianinie lepiej sprawdzą się małe elementy w stylu Kalocsy niż pełne, gęste bukiety Matyó,
- stosować podszycia i flizeliny pod większymi motywami, aby ustabilizować fragment tkaniny,
- unikać umieszczania najcięższego haftu w miejscach mocno pracujących (np. środek pleców, pachy),
- zrezygnować z niespieralnych, kruszących się nici na rzecz dobrej jakości muliny lub nici hafciarskich.
- użyć Kalocsy przy twarzy (np. dekolt, kołnierzyk) – jako lżejszego, jaśniejszego motywu – a Matyó niżej (np. przy dolnej krawędzi spódnicy),
- oprzeć całość na jednym typie tła – białym albo ciemnym – i odpowiednio „podtłumić” paletę tej drugiej tradycji,
- zredukować jeden z haftów tylko do konturów (bez pełnego wypełnienia), aby nie konkurował intensywnością.
- wykonują zamówienia indywidualne – np. komplety ślubne, koszule dla zespołów, elementy strojów dla dzieci,
- sprzedają mniejsze formy, takie jak serwetki, etui na okulary, ozdobne poszewki – łatwiejsze do wycenienia i szybsze w realizacji,
- prowadzą warsztaty i pokazy, gdzie haft staje się nie tylko produktem, ale i doświadczeniem.
- zmiana skali – powiększanie pojedynczego kwiatu Matyó do rozmiaru niemal całej przodu bluzy, albo przeciwnie, miniaturowe motywy kaloczańskie haftowane jak biżuteria,
- ograniczenie palety – na przykład użycie tylko czerwieni i bieli z bogatej gamy Matyó, aby wpasować haft w minimalistyczną stylizację,
- przeniesienie motywu na nietypowy nośnik – buty, paski do gitar, paski do aparatów, obicia krzeseł, a nawet panele ścienne.
- maszynowo wykonuje się fragmenty mniej widoczne lub technicznie monotonne,
- najważniejsze motywy – przy dekolcie, na zapaskach, mankietach – powstają wyłącznie ręcznie,
- maszynowy haft traktuje się jako wersję „codzienną”, a w pełni ręczny zachowuje na uroczystości i scenę.
- szczegółowe fotografie całego stroju i zbliżeń haftu,
- rysunki techniczne, odwzorowujące rozmieszczenie motywów, liczbę raportów wzoru na danym elemencie,
- opisy ustne – kto nosił strój, przy jakich okazjach, kto go wykonał, ile trwało haftowanie.
- na początek pojedyncze kwiaty z prostymi przejściami barwnymi,
- potem małe kompozycje – bukiety, gałązki, asymetryczne „narożniki”,
- następnie elementy stroju o ograniczonej powierzchni, np. mankiet, kołnierzyk, kieszeń,
- na końcu duże płaszczyzny – fartuch, karczek koszuli, dolna krawędź spódnicy.
- Hafty z Kalocsy i Matyó to dwa odmienne stylistycznie, ale równie ważne symbole węgierskich strojów ludowych, dziś obecne także w modzie, pamiątkach i designie wnętrz.
- Region Kalocsa słynie z lekkich, „świetlistych” strojów opartych na bieli, którą przełamują intensywne, kwiatowe hafty – szczególnie na koszulach, fartuchach i nakryciach głowy.
- Tradycyjny haft z Kalocsy przeszedł ewolucję od subtelnego „białe na białym” do pełnokolorowych kompozycji kwiatowych, co wymagało zmiany techniki i większego wyczucia koloru.
- Współczesne hafty kaloczańskie charakteryzuje bogata, intensywna paleta barw na jasnym tle i kompozycje w formie girland, bukietów lub symetrycznych układów, przy zachowaniu dużych „oddechów” tła.
- Krój strojów z Kalocsy (obszerne, haftowane rękawy, mocno marszczone spódnice, dekoracyjne fartuchy) jest ściśle podporządkowany wyeksponowaniu haftu oraz zachowaniu lekkich, zrównoważonych proporcji sylwetki.
- Haft w strojach kaloczańskich pełni także funkcję praktyczną – często maskuje szwy i wzmocnienia konstrukcyjne, co można twórczo wykorzystać w nowoczesnym szyciu inspirowanym tą tradycją.
- Hafty z Kalocsy i Matyó są częścią niematerialnego dziedzictwa kulturowego Węgier, a haft Matyó dodatkowo wpisano na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO, co podkreśla ich wyjątkową wartość.
Znaczenie kolorów w Kalocsy i Matyó
Kolor to klucz do zrozumienia charakteru obu tradycji. W Kalocsy dominują jasne, „czyste” barwy: czerwień, żółcień, błękit, zieleń, fiolety – wszystkie zestawione z bielą tła. Wrażenie jest lekkie, niemal wiosenne. Haft rzadko dąży do ciemnych, przygaszonych tonów, zamiast tego operuje kontrastem między bielą tkaniny a nasyconymi kwiatami.
W Matyó sytuacja wygląda inaczej. Tutaj podstawą jest najczęściej ciemne tło – granat, czerń lub bardzo głęboka czerwień. Na nim pojawiają się intensywne czerwienie, zielenie, żółcie i błękity, ale przez kontrast całość wydaje się cięższa, bardziej dramatyczna. Matyó „lubi” czerwień: od karminu po ciemne bordo, którego w Kalocsy używa się raczej oszczędnie.
Kilka ogólnych różnic w użyciu koloru:
Przy współczesnym projektowaniu inspirowanym tymi tradycjami to właśnie kolorystyka najmocniej decyduje o efekcie. Prosta, biała koszula z kilkoma kwiatami w kolorach Kalocsy będzie wyglądać subtelnie; ten sam motyw wyhaftowany na czarnej tkaninie w palecie Matyó zdominuje strój.
Symbolika – co kryje się za kwiatami
Ludowe hafty rzadko są tylko dekoracją. Choć nie funkcjonują jak „szyfr”, pewne skojarzenia powtarzają się w różnych regionach Węgier i całej Europy Środkowej. W Kalocsy i Matyó można dostrzec podobne tropy interpretacyjne.
Najczęściej spotykane odczytania motywów to:
W Matyó mocniej pojawia się symbolika serc i sercopodobnych kształtów oraz dużych, pełnych kwiatów. W Kalocsy motywy bywają drobniejsze, bardziej rozproszone, co nieco inaczej rozkłada akcent: zamiast jednego „dominującego” znaku pojawia się wrażenie ogrodu – pewnej całości, a nie pojedynczego symbolu.
W praktyce, zwłaszcza w XX wieku, symbolika zaczęła stopniowo ustępować miejsca estetyce. Haftowano to, co uznawano za piękne i modne, a nie zawsze to, co „znaczyło” coś konkretnego. Mimo to wielu hafciarek i hafciarzy nadal traktuje motywy kwiatowe jak osobistą opowieść – zestawia je według własnej hierarchii znaczeń, np. dla kogoś róża będzie „kwiatem mamy”, a tulipan – „kwiatem domu”.
Technika wykonania – ściegi, materiały, narzędzia
Podstawowe ściegi w haftach z Kalocsy
Haft kaloczański opiera się na kilku prostych, ale mistrzowsko opanowanych technikach. Najpopularniejsze to:
W wersji białej (tzw. fehér hímzés) cały efekt opiera się na różnicach gęstości ściegu, kierunku nici i drobnych ażurowych wstawkach. Na kolorowej tkaninie, zwłaszcza lnianej lub bawełnianej, haft musi być bardzo równy – każdy błąd w kierunku ściegu od razu zaburza czytelność motywu.
Do tradycyjnego haftu używa się zwykle lnianych lub bawełnianych tkanin o dość gęstym splocie, aby ściegi miały dobre oparcie. Nici – obecnie głównie bawełniane lub poliestrowe muliny – dobiera się tak, by nie farbowały i dobrze znosiły pranie, bo elementy stroju były kiedyś używane intensywnie, nie tylko „od święta”.
Ściegi i gęstość w hafcie Matyó
W hafcie Matyó ściegi wypełniające również dominują, ale ich gęstość jest dużo większa. Motywy często mają „podkład” z nici, na który nakłada się kolejne warstwy, co daje efekt niemal wypukłego reliefu. Stąd wrażenie, że kwiaty „wyrastają” z tkaniny.
Najczęściej stosuje się:
Trudność techniczna polega na tym, że duże pola haftu pracują wraz z tkaniną. Jeśli ścieg jest zbyt sztywny lub nici za grube, cała powierzchnia zacznie się falować albo marszczyć. Haftowanie wymaga więc kontroli naprężenia nici i dobrego doboru igły do materiału.
Nici w Matyó bywają nieco grubsze niż w Kalocsy, co pozwala szybciej wypełnić duże pola kolorem. Trzeba jednak pilnować, by nie przesadzić z grubością – ciężki haft na delikatnym materiale prędzej czy później doprowadzi do przetarć.
Przygotowanie wzoru i przenoszenie na tkaninę
W obu tradycjach ogromne znaczenie ma sam rysunek. Dawniej wzory przekazywano z pokolenia na pokolenie – rysowano je odręcznie na papierze, a potem kopiowano na tkaninę. Do dziś stosuje się kilka prostych metod:
Współcześnie pojawiają się także wzory drukowane bezpośrednio na tkaninie, gotowe do haftu amatorskiego. Dla osób, które chcą wiernie odtworzyć tradycyjny strój, wciąż jednak kluczowe są dawne szablony, przechowywane w muzeach, izbach regionalnych i prywatnych zbiorach.

Jak twórczo korzystać z tradycji – Kalocsa i Matyó w modzie współczesnej
Inspiracje dla projektantów i amatorów
Hafty z Kalocsy i Matyó coraz częściej trafiają na nowoczesne ubrania, dodatki i tekstylia domowe. Nie zawsze musi to być pełny, rekonstrukcyjny strój – czasem wystarczy jeden cytat z tradycji, np. mały bukiet przy dekolcie czy wąska bordiura na mankiecie.
Przy projektowaniu można skorzystać z kilku prostych strategii:
Dobrym przykładem jest prosta, lniana koszula. Zamiast haftować cały karczek, można przenieść tylko motyw z jednego rogu tradycyjnego fartucha z Kalocsy. Koszula nadal będzie wygodna i łatwa w praniu, a zyska wyróżnik – ręcznie haftowany detal.
Na co uważać, przenosząc haft na nowoczesne tkaniny
Najczęstszy błąd przy „uwspółcześnianiu” tych haftów to ignorowanie właściwości materiału. T-shirty z cienkiej dzianiny dekorowane ciężkim haftem Matyó po kilku praniach tracą kształt, bo elastyczna dzianina i sztywne ściegi nie współpracują.
Przy projektowaniu dobrze jest:
Przy drobnych projektach – jak torby, kosmetyczki, paski czy opaski – ograniczenia są mniejsze, bo elementy te nie są aż tak narażone na rozciąganie i częste pranie. To dobry obszar do eksperymentów z gęstością i wielkością motywów Matyó.
Łączenie wzorów Kalocsy i Matyó w jednym projekcie
Połączenie obu tradycji w jednym ubraniu jest możliwe, ale wymaga wyczucia. Największe ryzyko to wizualny chaos – dwie różne „logiki” kompozycji mogą ze sobą rywalizować.
Sprawdza się kilka podejść:
W praktyce często stosuje się też prostą zasadę: jeden region – jeden element stroju. Przykładowo: fartuch w stylu Kalocsy, spódnica z delikatną, neutralną bordiurą i niewielki element Matyó tylko na torebce lub pasku.
Ochrona dziedzictwa i nowe pokolenia hafciarek
Lokale ośrodki i szkoły haftu
Kalocsa i okolice Mezőkövesd (region Matyó) stały się ważnymi ośrodkami ochrony haftu. Działają tam muzea, pracownie i kursy, na których uczy się nie tylko samej techniki, ale też tradycyjnych kompozycji.
W wielu miejscowościach funkcjonują koła hafciarek, gdzie starsze mistrzynie przekazują wiedzę młodszym. Często pracuje się wspólnie nad jednym projektem – np. kompletem strojów dla zespołu folklorystycznego albo dużą serwetą pamiątkową dla lokalnej instytucji. Takie praktyczne zadania uczą nie tylko ściegów, ale też pracy z dużym formatem, planowania kompozycji i dzielenia się zadaniami.
Rola festiwali i zespołów folklorystycznych
Wyjątkową rolę w podtrzymywaniu tradycji stroju odgrywają zespoły taneczne i śpiewacze. Strój sceniczny musi być wierny lokalnym wzorom, ale jednocześnie wytrzymały i wygodny. Współpraca między hafciarkami a zespołami często owocuje nowymi rozwiązaniami – np. wzmocnionymi spódnicami, lżejszymi materiałami czy sprytnymi podszewkami, które ułatwiają szybkie przebieranie się za kulisami.
Festiwale i przeglądy strojów ludowych pozwalają też porównać różne lokalne warianty. Na jednym wydarzeniu można zobaczyć kilka wersji haftu kaloczańskiego – od bardzo tradycyjnych, z niezwykłą dbałością o detal, po odważniejsze interpretacje z dodatkiem nowych kolorów. Podobnie wygląda to w Matyó: obok klasycznych czarnych fartuchów pojawiają się warianty na ciemnym granacie lub głębokiej czerwieni.
Haft jako praca i jako pasja
Codzienność hafciarek i ekonomia rękodzieła
Dla części twórczyń haft Kalocsy i Matyó jest głównym źródłem utrzymania, dla innych – zajęciem „po godzinach”, łączonym z pracą zawodową i domem. Rytm dnia często wyznacza światło: w ciągu dnia powstają najtrudniejsze fragmenty – cieniowane płatki, drobne listki, delikatne przejścia kolorystyczne. Wieczorem, przy sztucznym świetle, haftuje się kontury i prostsze partie, gdzie precyzja doboru odcienia nie jest już tak krytyczna.
Ekonomia takiej pracy bywa wymagająca. Ręczny haft jest czasochłonny, a rynek – przyzwyczajony do szybkiej mody i niskich cen. Dlatego wiele hafciarek łączy różne formy działalności:
Typowa sytuacja: jedna osoba przyjmuje zlecenie na duży zestaw (np. 6–8 strojów scenicznych), po czym dzieli pracę między kilka zaprzyjaźnionych hafciarek. Ktoś odpowiada za rysowanie wzorów, ktoś inny za gęste wypełnienia Matyó, kolejna osoba koncentruje się na lżejszych elementach w stylu Kalocsy. Końcowy efekt to dzieło zbiorowe, ale pod względem kompozycji spójne.
Między tradycją a eksperymentem twórczym
Osoby zajmujące się haftem na co dzień żyją w ciągłym napięciu między „tak się zawsze robiło” a „co jeszcze można wymyślić”. Jedna grupa trzyma się twardo dawnych zasad – liczby motywów, układu na koszuli, proporcji kolorów. Inna pozwala sobie na eksperymenty, świadomie przesuwając granice, ale z szacunkiem dla źródeł.
Eksperymenty przybierają różne formy:
Często to młodsze hafciarki zaczynają od małego buntu: do tradycyjnego fartucha dodają tylko jeden „obcy” kolor albo zmieniają typ liścia. Z czasem, gdy poznają dobrze reguły, wracają do nich – już nie z obowiązku, lecz z przekonania, że te zasady są wynikiem wielu pokoleń praktyki, a nie przypadku.
Cyfryzacja i media społecznościowe w służbie haftu
Kalocsa i Matyó weszły także do świata cyfrowego. Wzory, które kiedyś krążyły tylko na kalce i w zeszytach, dziś funkcjonują w postaci skanów, plików PDF, a nawet bibliotek wektorowych, z których korzystają graficy i projektanci odzieży.
Media społecznościowe stały się nieformalnym archiwum: hafciarki dokumentują kolejne etapy pracy, pokazują błędy i poprawki, a także porównują stare i nowe wersje tych samych motywów. Często pojedyncze zdjęcie detalu – np. wykończenia rękawa – staje się impulsem dla kogoś, kto próbuje swoich sił pierwszy raz.
Cyfryzacja ma też drugą stronę: pojawia się łatwy dostęp do wzorów, ale nie zawsze idzie za tym zrozumienie kontekstu. Copy–paste w programie graficznym nie zastąpi wiedzy, dlaczego w danym miejscu pojawia się konkretny kwiat, a nie inny. Dlatego część instytucji udostępnia nie tylko same szablony, lecz także opisy, fotografie archiwalne i nagrania rozmów ze starszymi twórczyniami.
Haft maszynowy a autentyczność stroju
Wraz z rozwojem technologii pojawił się haft maszynowy, również w wersji komputerowo sterowanej. Na odzieży turystycznej czy pamiątkowych gadżetach motywy Kalocsy i Matyó są często wykonywane w ten sposób – szybko, równo, powtarzalnie.
Maszynowy haft ma swoje zalety: pozwala ozdobić duże partie tkaniny w krótkim czasie, jest trwały i bardziej przewidywalny pod względem kosztów. W strojach scenicznych bywa wykorzystywany jako wsparcie – np. przy dużych, powtarzalnych elementach tła, na których ręczna praca nie wnosiłaby dodatkowej jakości wizualnej.
Jednocześnie w kontekście strojów reprezentacyjnych i konkursów autentyczności maszynowy haft budzi dyskusje. Dla wielu środowisk to czytelna granica: tradycyjny strój ludowy zakłada ręczne wykonanie kluczowych elementów. Dlatego popularne stały się kompromisy:
W praktyce łatwo dostrzec różnicę: ręczny haft, nawet idealnie równy, ma lekko zróżnicowaną gęstość, nieco „oddycha”. Maszyna tworzy powierzchnię niemal jednolitą, o charakterystycznym połysku, której tkanina podporządkowuje się jak spod pancerza.
Dokumentowanie i archiwizowanie tradycyjnych strojów
Gotowy strój z Kalocsy czy Matyó to nie tylko piękny obiekt, ale i źródło wiedzy o dawnym życiu, gustach, możliwościach finansowych właścicieli. Dlatego tak ważne jest systematyczne dokumentowanie zachowanych egzemplarzy – zarówno w muzeach, jak i w prywatnych domach.
Praktyka dokumentacji obejmuje kilka kroków. Zwykle wykonuje się:
Część pracowni tworzy także kopie rekonstrukcyjne, które mogą być używane na scenie lub w edukacji, podczas gdy oryginał pozostaje zabezpieczony w gablocie. To szczególnie ważne przy najstarszych egzemplarzach, których tkanina nie wytrzymałaby kolejnych lat intensywnego użytkowania.
Zrównoważone materiały i ekologiczne podejście
Coraz więcej hafciarek świadomie wybiera materiały, które mają mniejszy ślad środowiskowy. Wróciło zainteresowanie lnem i bawełną organiczną, a także naturalnymi sposobami usztywniania i wybielania tkanin. Stare praktyki – wietrzenie na słońcu, lekkie krochmalenie, suszenie na płasko – znów stają się aktualne, nie tylko z sentymentu, ale z powodów bardzo praktycznych.
W dyskusji o ekologii pojawia się również temat nici. Część twórczyń świadomie rezygnuje z najtańszych, intensywnie barwionych włókien syntetycznych na rzecz lepszej jakości muliny, która starzeje się godniej, a jednocześnie nie niszczy tak szybko tkaniny. Dla strojów przewidzianych na wiele lat różnica ta jest dobrze widoczna: kolory blakną równomiernie, a nie w nieprzewidywalnych plamach.
Hafty Kalocsy i Matyó poza granicami Węgier
Motywy z Kalocsy i regionu Matyó rozprzestrzeniły się dzięki migracjom, wymianie kulturalnej i współpracy z projektantami z innych krajów. Pojawiają się w kolekcjach mody inspirowanych Europą Środkową, na tekstyliach domowych, a nawet w projektach wnętrz w odległych miejscach.
W diasporze haft często pełni rolę łącznika z domem. Rodzina, która wyjechała kilkadziesiąt lat temu, przechowuje jedną koszulę czy fartuch jako rodzinne dziedzictwo. Zdarza się, że to właśnie od odtworzenia tego jednego elementu zaczyna się powrót do nauki haftu – już w nowym kraju, często w innym języku, ale z tym samym wzorem róży czy tulipana jako punktem odniesienia.
Współczesne projekty międzynarodowe – rezydencje artystyczne, wymiany rzemieślnicze, wspólne wystawy – przynoszą ciekawe hybrydy: haft matyó na japońskim jedwabiu, motyw kaloczańskiej girlandy zestawiony z norweskimi wzorami dzianin, bordiury wykorzystywane jako ornament w ceramice. Granica między „strojem ludowym” a „sztuką współczesną” przestaje być ostra, ale rdzeń tradycji nadal rozpoznawalny jest po charakterystycznym kwiecie i kolorze.
Samodzielna nauka – od prostych motywów do kompletnego stroju
Osoby zaczynające przygodę z haftem Kalocsy lub Matyó często marzą od razu o całym stroju. W praktyce dużo rozsądniej jest rozpocząć od małych form – serwetki, panelu na poduszkę, przodu torby – które pozwalają przećwiczyć podstawowe ściegi i wyczucie koloru.
Sprawdza się etapowe podejście:
Jedna z częstszych rad praktycznych brzmi: zanim zacznie się haft na docelowej, droższej tkaninie, dobrze jest wyszyć ten sam motyw choć raz na „ćwiczebnym” skrawku. Pozwala to wybrać odpowiednią gęstość ściegu, grubość nici i ocenić, czy dana kombinacja kolorystyczna rzeczywiście pasuje do reszty stroju, a nie tylko do wyobrażenia w głowie.
Przyszłość haftów z Kalocsy i Matyó
Tradycyjne stroje węgierskie nie są już ubiorem codziennym, ale haft, który je zdobił, wciąż żyje – w zmienionej formie, na innych materiałach, w nowych kontekstach. O jego trwaniu decyduje nie tylko liczba muzealnych eksponatów, lecz przede wszystkim to, czy znajdą się ręce, które zechcą dalej prowadzić nić, dodając do niej własne doświadczenie i wrażliwość.
Gdzieś między pracownią w Kalocsy, szkolną świetlicą w Mezőkövesd, jednym pokojem w bloku w dużym mieście i biurkiem projektanta mody powstają kolejne wersje tych samych motywów – przetworzone, ale wciąż rozpoznawalne. Ta ciągłość, nawet jeśli przyjmuje nieoczekiwane formy, jest najlepszym dowodem, że hafty z Kalocsy i Matyó nie stały się martwą dekoracją, lecz nadal są fragmentem żywej kultury.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czym różni się haft z Kalocsy od haftu Matyó?
Haft z Kalocsy kojarzy się z jasnym tłem (najczęściej białym) i lekkimi, „powietrznymi” kompozycjami kwiatowymi. Między motywami zostawia się sporo miejsca, dzięki czemu tło gra równie ważną rolę jak same wzory.
Haft Matyó jest znacznie gęstszy i bardziej kontrastowy – często wypełnia całą powierzchnię tkaniny, nierzadko na ciemnym tle (granat, czerń, głęboka czerwień). Charakterystycznym motywem jest duża róża matyó rózsa, otoczona innymi, bogato stylizowanymi kwiatami.
Skąd pochodzą tradycyjne hafty Kalocsa i Matyó?
Hafty z Kalocsy wywodzą się z regionu Kalocsa w środkowych Węgrzech. To tam rozwinęła się charakterystyczna tradycja białych, a później barwnych haftów na jasnych tkaninach, zdobiących głównie koszule, fartuchy i elementy strojów kobiecych.
Hafty Matyó pochodzą z obszaru wokół miejscowości Mezőkövesd, Bogács i Tard. Ten niewielki region wykształcił niezwykle rozpoznawalny styl gęstego, wielobarwnego haftu, który stał się jednym z symboli węgierskiego folkloru.
Jak wygląda tradycyjny strój z Kalocsy?
Kobiecy strój z Kalocsy opiera się na białej, obszernej koszuli z bufiastymi rękawami, bogato haftowanej przy dekolcie, na rękawach i ramionach. Do tego dochodzi mocno marszczona spódnica z halkami oraz fartuch, często najbardziej dekoracyjny element zestawu. W niektórych wersjach stroju nosi się także haftowaną kamizelkę lub gorset oraz chustę czy czepek, zależnie od wieku i stanu cywilnego kobiety.
Strój męski jest prostszy: biała, szeroka koszula, lniane spodnie, kamizelka i kapelusz. Hafty pojawiają się głównie na mankietach, kołnierzu i przy zapięciu koszuli, nawiązując stylem do delikatnych kwiatowych wzorów z kobiecych strojów.
Co to jest matyó rózsa i dlaczego jest tak ważna?
Matyó rózsa to charakterystyczna, duża róża będąca centralnym motywem haftu Matyó. Ma pełny, okrągły kształt, wyraźnie zarysowane płatki i mocny kontur uzyskany dzięki gęstym przeszyciom. Zazwyczaj haftuje się ją w intensywnych odcieniach czerwieni, zestawionych z zielenią i ciemnym tłem.
Motyw róży jest symbolem rozpoznawczym całego regionu Matyó – pojawia się na koszulach, spódnicach, fartuchach, gorsetach, a dziś także na pamiątkach i projektach współczesnego designu. To właśnie matyó rózsa w dużym stopniu przyczyniła się do rozsławienia tej tradycji na świecie.
Czy hafty Kalocsa i Matyó znajdują się na liście UNESCO?
Obie tradycje haftu – kaloczańska i matyó – zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego Węgier, co podkreśla ich znaczenie dla tożsamości narodowej i lokalnego dziedzictwa.
Dodatkowo haft Matyó został wyróżniony na międzynarodowym poziomie i trafił na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Oznacza to, że uznano go za tradycję o szczególnej wartości, którą warto chronić i promować w skali globalnej.
Jak zmieniał się haft z Kalocsy – od bieli do kolorów?
Pierwotnie hafty kaloczańskie wykonywano techniką „białe na białym” – białą nicią na białej tkaninie. Wzory były subtelne, widoczne głównie dzięki reliefowi i grze światła na wypukłych ściegach. Wymagało to dużej precyzji i umiejętności panowania nad strukturą haftu.
Z czasem zaczęto wprowadzać delikatne kolory, aż na początku XX wieku styl przeszedł w kierunku pełnokolorowego haftu. Dzisiejsze hafty z Kalocsy to feeria czerwieni, żółci, zieleni, błękitów i fioletów na jasnym tle, przy zachowaniu charakterystycznej lekkości i wyraźnych przestrzeni między motywami.
Czy tradycyjne hafty są używane we współczesnej modzie i wystroju wnętrz?
Tak, zarówno hafty z Kalocsy, jak i z Matyó coraz częściej pojawiają się we współczesnej modzie i designie. Projektanci wykorzystują tradycyjne motywy na nowoczesnych krojach ubrań, dodatkach (torby, paski, biżuteria) czy obuwiu. Dzięki temu ludowe wzory funkcjonują równolegle w świecie folkloru i w modzie miejskiej.
Popularne jest także wprowadzanie tych haftów do aranżacji wnętrz – na poduszkach, obrusach, zasłonach, a nawet jako nadruki na ceramice czy plakatach. Motywy z Kalocsy i Matyó stały się uniwersalnym znakiem węgierskiej kultury, łatwo rozpoznawalnym także poza granicami kraju.






